Nikon Z6, prawdopodobnie najlepszy bezlusterkowiec stworzony do tej pory.
Witajcie, powyższe mini repo wykonane Z6 +35 1.4 Art Sigma na przejściówce z bagnetu Nikon Z na Nikon F. Kilka moich spostrzeżeń, Z6, to świetny reporterski aparat fotograficzny, który cechuje się znakomitą ergonomią, znakomicie wykonanym korpusem, uszczelnionym, wyposażonym w najlepszy wizjer jaki do tej pory widziałem w FX i niezłym wyświetlaczem LCD - Tu dwie Wady, Z6 Nikon nie ma jasności automatycznej, jak np w Nikon D4s która działa tam idealnie. Więc zasadniczo w słoneczny dzień z nad głowy nie zrobimy zdjęcia patrząc na ekran ;) Nie zrobimy też bo uchyla się on bardzo mało w tą stronę, stanowczo za mało około 30 stopni... Zaś w drugą o 90 i można fotografować niczym Hasselbladem ;)
Bardzo fajną funkcją jest to że gdy wykonujemy Raw + JPG z jakaś funkcją Picture Control - Tak jak to Monochrome, ustawione po mojemu, najnowszy Lightroom eksportowanego Rawa widzi w profilu kamery (zamiast adobe standard) suwaki są poprzesuwane i mamy rawa przygotowanego do wywołania, wyglądającego jak nasz JPG w aparacie. TU eksportowałem jedynie JPG i dodałem im szum, nie wykonałem innych korekt. Pisząc o tym, mówię jak cudownie panuje się nad ekspozycją w tym aparacie, fotografując wiele lat, sport, modę, produkty czy zajmując się ślubną fotografią, uczyłem się każdego aparatu na pamięć, tu zajęło mi to około 250 zdjęć, przyzwyczajenie się że widzę i jak działa wizjer. Dla mnie to cudowny komfort pracy jak na 400 plikach nie muszę przesuwać ekspozycji, bo mam ją idealnie ustawioną. Z dalszych spostrzeżeń, AF jest na bardzo wysokim poziomie, środek jak w D4s czy D5 ale dochodzą do tego boki, których nie ma w lustrach. Również każdy obiektyw trafia w punkt, nie ma Front Focus czy Backa Focus, nawet ze skalibrowanymi sigmami pod inne body za pomocą USB dock. Jest w punkt ! AFC oceniam na 5 - w skali szkolnej, korzystając z Najmniejszego punktu ostrości, Ja na takim pracuję. Pamiętajmy że Nikon wprowadzi aktualizację oprogramowania do Z6 i Z7, doda funkcje wykrywania oka, filmik pokazujący możliwości eye AF tu.
Kolejny aspekt to rozpiętość tonalna tego aparatu jest cudowna na Iso 100 robi piorunujące wrażenie, zaś obrazek znakomicie wygląda do iso 8000 i użyteczny jest do 25600. Uważam że zakres jest lepszy niż w D4s w całym zakresie i lepszy niż w D5, tu szczególnie od sio 100 do 1600 Z6 wygrywa znacząco. Dodam że szum z Z6 jest kolorowy na tych bardzo wysokich czułościach ale do druku 30-20 można użyć 25600.
Na tą chwilę nie korzystałem ze Snap Bridge i żadnych tych bajerów, ale będę wkrótce to robił...
Dalej o aparacie, pliki ważą bardzo mało około 28-30 mb, RAW 14 bit. To duży plus moim zdaniem.
Nowy przycisk "i" pod który wrzucimy co tylko chcemy, dwa przyciski z przodu funkcyjne, programowalne.
Z6 w przeciwieństwie do Sony A7III nie ma shutterlaga, zdjęcia wykonuje instant, jak inne flagowe modele nikona D5 np. To w reportażu ułatwia wstrzelenie się w decydujący moment.
Flagowego bezlusterkowca nikona wyposażony w górny wyświetlacz, który jest bardzo czytelny i ten zabieg jest strzałem w 10, w Sony A7III bardzo mi tego brakuje. Niestety w Nikonie nie można edytować co tam się wyświetla, mamy ilość zdjęć jaka nam została do zrobienia, a nie możemy ustawić by pokazywał ile już zrobiliśmy, ja pracując na zlecenia różnych korporacji, musząc przekazać np 1000 jpg, lubię cały czas widzieć ile mam jeszcze zrobić, tu D5 i D4s wygrywają.
Oczywiście każdy wie że Nikon Z6 i Z7 mają jeden nieszczęsny slot karty pamięci, wszyscy w erze dwóch zabawkowych kart SD, które w niezmiennej praktycznie technologii sprzed wielu lat teraz piszą pliki podwójnie... Tak jest w Sony. Ja, tak jak i Wy będę to miał z tyłu głowy, pamiętajmy że XQD to karta z którą nie powinno się nic stać. W w dniu Polskiej premiery Nikona D4s, dostałem owy aparat, ten pisze zdjęcia na dwie karty, od tamtego momentu używałem tylko takiego zapisu, Raw + kopia zapasowa, korzystając z karty XQD 64 GB Lexar Pro. Przez 5 sezonów wyjowałem tylko tą kartę do czytnika i zrzucałem zdjęcia, karta CF zawsze jako Backup, 400 tysięcy zdjęć za mną i nie miałem nigdy żadnych problemów. Dodam że repo ślubnym fotografuję na 3 aparaty i kluczowe momenty reportażuje właśnie w ten sposób dlatego nei obawiam się braku drugiego slotu w Z6, niemniej czy to był mały błąd Nikona że zrobił 1 slot pamięci czy wielki, osądzi czas i doświadczenie fotografów. A może wyjdzie na to że mamy super szybką kartę która nigdy się nie popsuje...
Podsumowując moje pierwsze spostrzeżenia na temat Zetki, uwielbiam ten aparat i będę go polecał każdemu zawodowemu fotografowi, który chce coś nowego i chce zmienić punkt widzenia.
Dla mnie wygrywa z lustrzankami, kapitalnym wizjerem,nie mam najmniejszych problemów z ekspozycją, lekkością, szybkostrzelnością, AF po całym kadrze, znakomitym wyświetlaczem, jest równie ergonomiczny co D5 czy D850, oczywiście można kilka rzeczy poprawić i wtedy myślę że byłby to aparat idealny.
W porównaniu do Sony, ma moim zdaniem lepiej wykonany, bardziej ergonomiczny korpus, w pełni uszczelniony, wyposażony w znacznie lepszy wizjer i ekran LCD, dużo lepszy AF na przesłonach od f2.8 w górę, przy f8 różnica jest bardzo, bardzo duża na korzyść Nikona, lepszą rozpiętość tonalna na wysokich czułościach, więcej przejść tonalnych w całym zakresie od natywnej czułości do iso 25600, wyższym użytecznym Iso, Sony to 10000 - bardzo ewentualnie 12800 zaś Ztka 25600, oczywiście plik z Z6 na 25600 nie wygląda lepiej od tego z Sony na 10000 ale można go jeszcze używać a w A7III nie.
Kolejna rzecz to wspomniany górny wyświetlacz, którego w sony nie ma, moim zdaniem wybieranie pól AF w nikonie jest dużo łatwiejsze, pomiar ekspozycji dałbym na remis, balans bieli który w sony kuleje, chyba że robimy tylko rustykalne śluby, w Nikonie WB mnie zaskoczył, jest lepszy niż w D5, 4s czy 850 ce, nie wspominając o D750 którego balans bieli jest porównywalny do Sony.
Stabilizacja matrycy podczas fotografowania, w Nikonie na 105 1.4 Nikkorze wykonałem nieporuszone i ostre zdjęcia na czasie 1/10 sekundy, 9 na 10 plików, zaś w Sony z obiektywem 85 1.4 G master mój najdłuższy czas z podobnym wynikiem to 1/25.
Ztka robi zdjęcia instant, sony ma laga który mi bardzo przeszkadza, nie lubię robić zdjęcia przed "decydujący moment" by się wstrzelić.
Nikon tez dużo szybciej się uruchamia od Sony, do D5 czy D4s niestety jeszcze sporo brakuje.
Menu w Nikonie jest intuicyjne i dopracowane, to to samo Menu co w D5 i D850, lekko pod szlifowane, w Sony A7III wielu zagorzałych fanów, zjada zęby jak ma coś znaleźć lub po prostu się po nim poruszać.
Czym sony wygrywa, Eye AF (Nikon czeka na aktualizację, kto wie...), AFC z obiektami poruszającymi się na nas i od nas, dwoma slotami pamięci, baterią która mi wytrzymuje około 1200 - 1500 zdjęć, w Nikonie około 700-800.
Dla mnie Zetka to idealny wybór, w razie pytań piszcie, postaram się odpowiedzieć na każdy wasze zapytanie,
pozdrawiam.
Komentarze:
  • Rafał Kalabiński 05.05.2019

    Marcinie, zdjęcia nie są testem, tylko pretekstem by opowiedzieć to co Ja zauważyłem na temat Ztki. To nie jest typowy test porównawczy, Nikona Z6 vs Sony A7III, tego w sieci jest pełno, przedstawiłem opinię zawodowego fotografa jakim jestem, nie fotografującego śluby od 2-3 lat, tylko pracującego od 2008 roku na wszystkich topowych korpusach Nikona i Canona, plus ostatnio na sony.


  • Marcin 04.05.2019

    Kolor! A gdzie kolor? Jakos test aparatu bez słowa i przykladów w kolorze mnie nie przekonuje bo ile procentowo zdjęc sie robi w cz-b?


  • Mariusz 03.05.2019

    super fotki


Strona którą odwiedzasz korzysta z plików cookies. Ustawienia dotyczące tych plików można zmienić w opcjach przeglądarki używanej do przeglądania Internetu.